Jak ludzie żyli by gdyby nie mieli wyznaczonych odgórnych celów. Społeczeństwo nie zdaje sobie sprawy z tego że żyjemy w wirtualnym świecie. Codziennie rano wstajemy. I nawet nie myślimy o tym że w ten sposób nasze krótkie życie wypełnia się przez masę przekleństw gdy dzwoni budzik. I oczywiście moglibyśmy od tego się odciąć, ale tylko teoretycznie bo stworzyciele tego systemu zabezpieczyli nas z każdej strony przed ucieczką z ich zaplanowanego dla nas świata. Aby żyć pełnią życia, tak jak chcemy, tak jak marzymy aby to robić musielibyśmy bardzo się zsolidaryzować, ale znam takich których ograniczona mentalność na to nie pozwoli. No i koło się zamyka. Mamy tu siedzieć i się nudzić, męczyć i cierpieć. I nic z tego nie wyniknie choćbyśmy zaczęli nad tym medytować.
No chyba że ktoś ma bardziej otwartą głowę od 70 procent tych którzy nie mają.
Moja kosmiczna rodzina musi wreszcie mnie uwolnić od tego kraju ziemskiego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz